Szlakiem orzeźwienia – regionalne piwa z różnych stron Polski

piwa-regionalne-z-roznych-stron-polski

Moda na piwa rzemieślnicze trwa już od co najmniej kilku lat. Małe, zwykle lokalne browary odważnie sięgają po oryginalne receptury lub odkopują miejscowe tradycje piwowarskie. Jak grzyby po deszczu wyrastają też kolejne lokale, w których można się napić się wielu rodzajów piw, czasem o najbardziej zaskakujących smakach. A skoro, podróżując, próbujemy lokalnych potraw, to czemu by nie skosztować i piwa? Dlatego właśnie dziś na blogu BookApart.com zaproponujemy wam piwa, których warto spróbować wybierając się w określony region Polski 🙂 Czytaj dalej „Szlakiem orzeźwienia – regionalne piwa z różnych stron Polski”

10 najdziwniejszych potraw na świecie

Krakersy z osą-

stuletnie jajka„Stuletnie jajka” (Chiny)

Czarne w środku, z silnym zapachem amoniaku – „stuletnie jajka” to przysmak dla osób o naprawdę wytrzymałym układzie pokarmowym. Ich przygotowanie polega na włożeniu jaj do blaszanego naczynia wypełnionego mieszanką gliny, soli, herbaty, łusek ryżowych, niegaszonego wapna i wody i pozostawieniu szczelnie zamkniętego pojemnika na kilka miesięcy. Danie serwowane jest jako zimna przekąska polana sosem sojowym lub octem winnym.  

muktukMuktuk (Grenlandia)

Ten grenlandzki przysmak stanowi prawdziwe źródło witamin C i D. Muktuk to mrożona, najczęściej surowa, skóra wieloryba z tłuszczem. Dla mniej odważnych istnieje smażona wersja dania. Przysmak podawany jest także z sosem sojowym.

buddhas-hand-311879_960_720Dłonie Buddy (Chiny)

Dłonie Buddy to cytrus, którego kształt łudząco przypomina palce. Owoc używany jest nie tylko w celach spożywczych – służy również do produkcji perfum i środków zapachowych.  

Casu_Marzu_cheeseCasu marzu (Sardynia)

Aby spróbować najdziwniejszych potraw świata, wcale nie trzeba jechać bardzo daleko. Na Sardynii skosztować można sera owczego, w którym żyją… larwy much, skaczące na wysokość nawet 15 centymetrów! Casu marzu spożywa się wraz z żyjącymi larwami, a jeśli są one martwe świadczyć to może o nieświeżości sera. Osoby nie mające ochoty na ruszający się posiłek mogą poprosić o przeprowadzenie procesu usuwania larw, polegającego na zamknięciu sera w szczelnie zamkniętym worku, dzięki któremu larwy pozbawione dopływu tlenu wychodzą z sera.  

Ciasteczka ryżowe z osami (Japonia)

W krajach azjatyckich z ryżu można wyczarować wszystko. Idealnym przykładem na to są ryżowe ciasteczka, którym wyjątkowego smaku nadają zanurzone w masie osy.  

świnka morskaŚwinka morska (Peru)

Chociaż w Europie uznawana jest za domowe zwierzątko, świnka morska w Peru stanowi prawdziwy przysmak. Jej mięso, bogate w białko wyróżnia się niskim poziomem cholesterolu. Świnki morskie serwuje się z nadzieniem, wędzone lub smażone.  

Smażona tarantula (Kambodża)

Boisz się pająków? Może czas na zemstę na tych siejących panikę istotach o ośmiu nogach? W Kambodży skosztować możesz usmażonej tarantuli. Jej smak przypomina mieszankę smaku drobiu z rybą. Ciekawe tylko, jakie to uczucie gryźć owłosioną nogę pająka?

balutBalut (Filipiny)

Czy mieliście kiedykolwiek okazję spróbować mięsa kaczki? A co powiecie na ugotowany w skorupce embrion kaczy? Balut to popularny w Azji przysmak, bogaty w białko, stosunkowo tani i jak głoszą przesądy – będący skutecznym afrodyzjakiem. Podaje się go z dodatkiem soli, chili oraz sosu winegret.   

szkockie haggisHaggis (Szkocja)

Szkockie haggis to potrawa, która potrafi niedoświadczonego smakosza przyprawić o mdłości. Haggis składa się w owczych wnętrzności ugotowanych w woreczku z owczego żołądka, doprawionych cebulą, mąką owsianą i tłuszczem.

Mózg małpy (Japonia)

Mózg małpy to zdecydowanie potrawa dla osób o bardzo mocnych nerwach. Danie serwowane jest w Japonii.  a

Granada – 10 najlepszych barów z tapas

Cooking Corner (1)

Alhambra. To dla niej przyjeżdża do Granady każdego roku ponad dwa miliony turystów z całego świata. Okazały arabski zespół pałacowy jest najczęściej odwiedzanym zabytkiem w Hiszpanii. Bilety wstępu należy kupować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem! A jeśli… nie uda nam się zdobyć wejściówek? Czy należy rezygnować z przyjazdu do Granady? Oczywiście, że nie! Bo przecież to andaluzyjskie miasto słynie z wyjątkowej kuchni. A najlepiej poznawać ją zamawiając tapas.

Co to są tapas i jak je jeść?

Tapas to hiszpańskie przekąski, które choć w założeniu powinny być niewielkie niekoniecznie zawsze takie są. Hiszpanie lubią jeść posiłki razem, dlatego często zamawiają różne tapaspara compartir (aby się dzielić). To najlepsza metoda, aby spróbować jak najwięcej! W niektórych barach sami podchodzimy do lady i wybieramy to, na co mamy ochotę. Wówczas zwykle tapas są nakładane na kawałek bagietki i przebite szpilką, które pod koniec wizyty kelner liczy i wystawia rachunek. W Granadzie istnieje tradycja, aby do każdego zamawianego napoju podać jedną tapa, wliczoną w cenę. Zwykle są to oliwki lub orzeszki, ale w niektórych miejscach może to być niewielki hamburger, sardynki, prosta sałatka, kawałek ziemniaczanej hiszpańskiej tortilli czy kanapka z jamón serrano (długo dojrzewającą szynką). Hiszpańskie śniadanie to przeważnie kawa i coś słodkiego, dlatego tapas zamawia się dopiero od południa do nocy.

Los Diamantes (Navas, 26)

Słynny bar, założony w 1942 roku. Zawsze pełen ludzi, ale wart wyczekiwania w kolejce. Możemy zjeść tutaj pyszne ryby i owoce morza, w tym: białe krewetki (gambas blancas), młode morszczuki (pijotas) i rekina szarego (cazón). Ze względu na duży tłok kupuje się tu zwykle jedno caña con tapa, czyli małe piwo z przystawką.

Bodegas Castañeda (Almireceros, esquina con calle Elvira)

Jeden z najpopularniejszych lokali w mieście. Specjalnością winiarni jest calicasa – mieszanka słodkich domowych win. W Bodegas Castañeda warto spróbować hiszpańskich serów (quesos), wędlin (embutidos) i pasztetów (patés).

Casa Enrique (Acera del Darro, 8)

Najstarszy bar w Granadzie i trzeci najstarszy w całej Andaluzji. Casa Enrique istnieje od 1870 roku. Jeśli macie ochotę znaleźć się w tradycyjnej hiszpańskiej tawernie, z drewnianym barem, fotografiami z przeszłości i wspaniałym winem i smacznymi wędlinami – musicie tu zajrzeć. Jedynym minusem lokalu jest brak tapa con bebida (przystawki z napojem), za jedzenie płaci się osobno.

La Bella y La Bestia II (Cárcel Vieja, 1)

Bar o eklektycznym wystroju słynie z największych tapas w Granadzie. Ceny są troszkę wyższe niż w innych lokalach (np. 2,40 euro za tapa con bebida), ale rekompensuje to rozmiar jedzenia. Idealnie nadaje się na tanią alternatywę obiadu lub kolacji – wystarczy zamówić dwa małe napoje i już czujemy się nasyceni.

El Rinconcillo (Pedro Antonio de Alarcón, 30)

Mieści się w dzielnicy popularnej nigdyś wśród studentów. El Rinconcillo to świetne miejsce na „wrzuczenie czegoś na ząb“. Podje się tu domowy pasztet, klopsiki (albóndigas) z pomidorami oraz wspaniałe wina, sprzedawane na kieliszki, serwowane w odpowiedniej temperaturze. Warto wstąpić jeśli znajdziemy się w tej okolicy.

Aliatar (plaza Aliatar)

Ten słynny lokal mieści się w dzielnicy Albaycín Alto i stał się popularny dzięki uroczemu tarasowi i wyjątkowej tapa. Mieszkańcy Granady nazywają go „barem ślimaków“ (el bar de los caracoles). W niektóre dni gotuje się tu 170 kilogramów ślimaków! Aliatar otwierany jest dopiero po 13.00.

Blanca Paloma (Alhamar, 14)

Jedno z najlepszych miejsc w Granadzie, aby spróbować smażonych ryb i owoców morza. Ponadto można tu spróbować słynnych berenjenas fritas, czyli smażonych bakłażanów.

Cisco y Tierra (calle Lepanto, 3)

Bar, w którym poczujemy południowego ducha Andaluzji. Stał się popularny ze względu na smaczne jedzenie i wystrój. Specjalnością lokalu są hiszpańskie szynki (ibéricos), el requeté (makrela z czarnym pieprzem) i duży wybór wermutów.

Los Martinetes (Campo del Príncipe)

Jest jednym z lepszych barów usytuowanych na pełnym restauracji i parasoli placu Campo de Príncipe. Dzielnica Realejo, w której się znajduje lokal, była ulubionym miejscem Enrique Morente, słynnego hiszpańskiego wokalisty flamenco. W Los Martinetes możemy spróbować klopsików ostatniej dynastii arabskich władców Granady (albóndigas nazaríes), mięsa z jelenia (ciervo a la grenadina), andaluzyjskiej wersji gazpacho z chlebem, czyli salmorejo lub warzywnej torilli.

Bodeguilla de al Lado (Tendillas de Santa Paula, 4)

Nocny klub, w którym od dwudziestu lat podaje się dobre wina. W tym klimatycznym miejscu nadal puszcza się muzykę z płyt winylowych, a na stołach leżą szydełkowane obrusy. To dość drogie miejsce, ale warte swojej ceny.

Źródło znajdziesz tutaj.